Prezydent Kwaśniewski na Ukrainie pokazał, że trzeba umieć dostosowywać się do stylu rozmowy partnerów. Jak przystało na naszych sąsiadów ze schodu rozmowa nie może być owocna bez flaszeczki i kiszonych ogórków na stole. Tym razem jednak chyba ktoś przesadził z tym kiszeniem, bo Prezydent chyba miał przez nie problemy z żołądkiem.

Czytaj więcej