Bar Mleczny w Sejmie

Posłanka na Sejm, podobno z tytułem profesora Krystyna Pawłowicz musi być wyjątkowo zajęta gadaniem głupot przed kamerą, że brak jej czasu na posiłki. Wykorzystuje każdą wolną chwilę, aby wrzucić coś na ruszt. Wszak ławy sejmowe doskonale się nadają na ucztę – stolik na odpowiedniej wysokości, zasłona przed czujnym okiem Prezesa, a jak coś spadnie na glębę to i tak nikt nie zauważy.

O autorze
-

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>